sobota, 11 stycznia 2014

Liam- cz.16

To był Louis. Usiadł obok mnie.
-Chcesz porozmawiać?- zapytał. Wzruszyłam rękoma.
 -To nie rozwiąże moich problemów.
-Ale będzie ci lepiej- pogłaskał mnie po plecach.
-Może masz rację...
-Wiem, zawsze mam- uśmiechnęłam się.
-Słyszałem, jak pokłóciłaś się z Jamesem. Nie chciał, żebyś jechała na tą akcję...
-Tak, ale ja chcę jechać. Nigdy jakoś nie miałam wielu przyjaciół, tylko jedną przyjaciółkę i brata, który nas bronił, kiedy ktoś nam dokuczał. Kiedy James uciekł z domu, zostałam prawie sama, sama musiałam sobie radzić. Przynajmniej Nathalie, moja przyjaciółka ze mną była... Ale James wolałby, żebym teraz wróciła do domu, nie mam tam jednak czego szukać- powiedziałam w skrócie. Louis pokiwał głową. Faktycznie, poczułam ulgę.
-Nie przejmuj się, przejdzie mu...
-No tak, ale... Nathalie- znowu zachciało mi się płakać.
-Kochanie, teraz wszelkie podróżowanie byłoby niebezpieczne, lepiej dla was, żebyście się nie spotykały na chwilę obecną- on nawet nie wie, jak mi ulżyło. Ma rację, teraz wpakowałabym ją w jakieś gówno, ale mimo wszystko obiecałam sobie, że jakoś się z nią skontaktuję, żeby tylko ją uspokoić. Czułam się źle z tym, że ja tu nic nie robię, a ona się może zamartwiać...
-No już, uśmiechnij się- Louis dźgnął mnie palcem w żebra. Miałam tam łaskotki, więc zaczęłam się śmiać. Nie pozostałam jednak chłopakowi dłużna i walnęłam go poduszką. Zaczęliśmy się wygłupiać.
-Dzięki, teraz mi lepiej- powiedziałam, śmiejąc się.
-Nie masz za co dziękować, a teraz chodź na dół, Liam zaraz wraca- czyli on gdzieś poszedł. Fajnie wiedzieć, ale cóż... Zeszliśmy na dół, a ja włączyłam telewizor. Leciała jakaś komedia, po chwili dosiadły się dziewczyny i śmiałyśmy się razem. Tak bardzo chciałabym, żeby Nath tutaj była...
-Witamy, drogie panie- powiedział Zayn wchodząc do pokoju razem z resztą chłopaków. No, nareszcie są.
-Co tak długo?- Louis wszedł za nimi. Miał rację, na dworze było już ciemno.
-A tak jakoś zeszło...- konkretnie i szczegółowo wyjaśnił Zayn.
Liam potrząsnął delikatnie moim ramieniem.
-Chodź- powiedział.
-Gdzie?
-Na spacer.




Kate & Louis :D

1 komentarz: