piątek, 17 stycznia 2014

Liam- cz.21

Znalazłam jeszcze czas, by dodać kolejny rozdział, nie sądziłam, że spakuję się tak szybko :D Wciepłam wszystko, byle by jakoś było, konkretniej mówiąc xD 
 __________________________________________________




Kiedy wróciliśmy do domu, bez namysłu runęłam na łóżko i zasnęłam w ubraniu. Byłam wyczerpana i zestresowana.

-Chodź do mnie...- znowu usłyszałam ten głos. Rozejrzałam się, ale nic nie zobaczyłam. Gdzie ja się w ogóle znajdowałam? Przystanęłam na chwilę, aby określić moje położenie. Znajdowałam się w jakiejś ciemnej i opuszczonej fabryce. Co ja tutaj robię? Nie znam tego miejsca, ale czuję się w nim dziwnie znajomo. Zupełnie tak jakbym była tutaj kiedyś, zarazem jednak odczuwałam pewien niepokój związany z tym miejscem. Usłyszałam za sobą kroki.
-Już do ciebie idę...- ten głos... Czym prędzej ruszyłam przed siebie. Biegłam zahaczając o pudła i twarde przedmioty, które drapały i obijały moją delikatną skórę. Znalazłam się w jakimś korytarzu. Czyjeś kroki odbijały się echem po ścianach, nie wiedziałam teraz, w którą stronę mam uciekać. Zrobiłam krok w przód, kiedy coś wbiło mi się boleśnie w stopę. To chyba szkło. Krzyknęłam z bólu i poczułam ciepły płyn zalewający podeszwę mojej stopy. Krew. Kroki były coraz głośniejsze, strach ogarnął całe moje ciało. Wstąpił na mnie zimny pot, stałam sparaliżowana. Kiedy poczułam, czyjąś obecność tuż za mną, moje nogi zostały odblokowane. Ruszyłam do przodu. Biegłam, starając się ignorować przeszywający kłucie zranionej stopy.
-Przede mną nie uciekniesz, Kate...- w tym momencie poczułam ogromną falę bólu zalewającą całe moje ciało, od głowy, aż po stopy. Upadłam półprzytomna na ziemię.

Zalana potem usiadłam na łóżku z krzykiem na ustach. Oczy miałam szeroko otwarte i byłam cała zesztywniała. Boże, jaki to był okropny sen. Odruchowo spojrzałam się na swoje nogi, jakbym chciała sprawdzić, czy są całe. Zerknęłam na zegarek. Była 13:00. Czy ja serio tak długo spałam? I nikt mnie nie obudził? Ubrałam się w czarne rurki i biały podkoszulek, potem zeszłam na dół. Nie byłam głodna.


*oczami Liama*
Zauważyłem, że moja księżniczka schodzi po schodach, więc podszedłem do niej i wziąłem ją na ręce. Zaczęła się śmiać i starała uwolnić się z mojego uchwytu, ale nic z tego. Zaniosłem ją do kuchni i posadziłem na blacie.
-Co chciałabyś zjeść?- spytałem, bo nie jadła nic od wczoraj.
-Nie dzięki, nie jestem głodna...- odparła.
-Zjesz coś.
-Nie- westchnąłem. Okej, nie chciałem się z nią kłócić o takie głupoty. Pocałowałem ją w czoło.
-Dzisiaj idziemy na ognisko- jej twarz rozświetlił promienny uśmiech.
-Lubisz ogniska?
-Tak, bardzo, uwielbiałam urządzać je z przyjaciółmi. Nie było nas wielu, ale zabawa zawsze była mega- kolejny raz się zaśmiała, a ja czułem się szczęśliwy widząc ukochaną osobę w takim stanie. Nie cierpię, kiedy Kate jest smutna. Chcę, żeby ze mną była zawsze szczęśliwa i czuła się bezpiecznie. Zabierając ją do siebie naraziłem ją na niebezpieczeństwo, wiem o tym, ale nigdy nie dopuszczę, żeby coś jej się stało, żeby kiedykolwiek płakała. Jest taka delikatna, spokojna i optymistyczna, pomimo tego, co wiem o jej przykrych doświadczeniach, łatwo ją też zranić, bywa bardzo nieśmiała. Chociaż czasami potrafi pokazać różki... Przytuliłem ją mocno. Odwzajemniła uścisk, ale po chwili zeskoczyła z blatu.
-Co robisz?
-Chciałabym coś porobić- kąciki moich ust poszły ku górze. Kate otworzyła szeroko oczy.
-Pooglądam telewizję- uznała i szybko wycofała się z kuchni, a ja się zaśmiałem. Po chwili udałem się do salonu, gdzie Zayn, Kate, Julia, Ann i Niall oglądali jakąś komedię. Dołączyłem się do nich, siadając obok Kate. Objąłem mój skarb i zacząłem myśleć nad tym, czy mnie kocha... Co czuje, kiedy mnie widzi, kiedy się całujemy, kiedy ją przytulam? Czy czuje do mnie to samo, co ja do niej?


Liam & Kate ^^

3 komentarze:

  1. Świetnie ,że znalazłaś czas na dodanie xDD
    Rozdział bardzo fajny ,ale ten sen matko kochana..straszny.
    < 333

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze! Przeczytałam wszystkie części i jestem zachwycona. Ten rozdział jest cudowny ale sen faktycznie straszny. Na pewno będę tu wpadać często.
    W wolnej chwilce zapraszam do siebie.
    http://awakening-fanfiction.blogspot.com
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpadnę ;3 i cieszę się, że blog Ci się spodobał :)

      Usuń