*oczami Liama*
Gdy wróciłem, od razu chciałem zobaczyć, co z Kate. Nie rozumiałem sam siebie, jeszcze nigdy nie czułem do kogoś czegoś takiego, jak do niej... Za każdym razem, kiedy ją widziałem, czułem się dziwnie, była taka inna... inna od wszystkich znanych mi dziewczyn. Bolało mnie to, że ignorowała mnie, bała się. Nie chcę jej cierpienia, będę ją chronić za wszelką cenę. Nawet, jeśli ona mnie nienawidzi... Kiedy zbliżyłem się do jej pokoju, usłyszałem płacz. Bez wahania wkroczyłem do pokoju, a to, co tam ujrzałem, że łzy napłynęły mi do oczu. Kate leżała na łóżku i płakała. To moja wina! nie dość, że narażam ją na niebezpieczeństwo, to jeszcze sprawiam, że płacze... Podszedłem do niej i delikatnie pogłaskałem po plecach. Poruszyła się, zaskoczona, nie usłyszała, jak wchodziłem. Spojrzała na mnie cała czerwona od płaczu. Otarłem jej łzy.
-Nie płacz. Wiem, że to moja wina, ale nie chcę, żebyś płakała- zbliżyłem się do niej nieco. Czekałem na reakcję. Nic, nawet już nie płakała, tylko patrzyła się na mnie. Przytuliłem ją. nie wierzę w to, że zdecydowałem się na taki ruch, ona też wydawała się być zaskoczona. Czy pozytywnie? Nagle zrobiła coś, czego się po niej nie spodziewałem.
![]() | |
| Nathalie i Kate <3 |

Jej fajny rozdział ,czekam na nexta :)
OdpowiedzUsuńhttp://noothingisperfect.blogspot.com/